Do naszej redakcji zgłosił się czytelnik, który wczoraj, 17 sierpnia 2025 roku, zlecił przewóz kuchni firmie transportowej. Po dostarczeniu ładunku na miejsce okazało się, że kuchenka mikrofalowa została wyrwana z mocowań, co spowodowało jej uszkodzenie oraz zniszczenie piekarnika i elementów zabudowy meblowej.
Według relacji klienta przyczyną była nadmierna prędkość kierowcy na zakrętach oraz niewystarczające zabezpieczenie ładunku. Firma transportowa broni się, wskazując, że meble były przypięte pasami, a za dodatkowe zabezpieczenie odpowiadał zlecający.
Biznesowa codzienność – gdzie zaczyna się odpowiedzialność?
Sprawa pokazuje dylemat, z którym mierzy się wielu przedsiębiorców i klientów indywidualnych: kto faktycznie odpowiada za szkody powstałe w trakcie przewozu? W przypadku przeprowadzek i przewozu mebli nie mamy do czynienia z typowym transportem kontraktowym, a mimo to zastosowanie mają te same przepisy prawa przewozowego.
Zgodnie z ustawą, przewoźnik odpowiada za przesyłkę od chwili jej przyjęcia do momentu wydania odbiorcy. Ciężar dowodu, że szkoda powstała z winy nadawcy lub w wyniku cech samego towaru, spoczywa na przewoźniku. To oznacza, że w sytuacjach, gdy firma transportowa sama dobiera sposób mocowania i zabezpieczenia ładunku, to ona ponosi ryzyko jego uszkodzenia.
Praktyczne konsekwencje dla rynku
Tego rodzaju spory to codzienność w branży przeprowadzek i transportu mebli. Firmy, które nie posiadają odpowiedniego ubezpieczenia OC przewoźnika (OCP), narażają się na kosztowne roszczenia. Z kolei klienci, nieświadomi swoich praw, często rezygnują z dochodzenia odszkodowania, co wpływa na wizerunek całej branży.
Eksperci rynku transportowego podkreślają, że właściwa komunikacja z klientem i precyzyjne określenie obowiązków w umowie przewozu są kluczowe. – Brak jasnych zapisów dotyczących odpowiedzialności to najczęstsze źródło konfliktów. Z biznesowego punktu widzenia to także ryzyko reputacyjne – zauważają prawnicy specjalizujący się w logistyce.
Wnioski dla przedsiębiorców
Dla firm transportowych opisane zdarzenie to przypomnienie, że inwestycja w procedury bezpieczeństwa i profesjonalne zabezpieczenie ładunków to nie tylko kwestia jakości usług, ale także realne zabezpieczenie przed roszczeniami. Z kolei klienci powinni pamiętać o dokumentowaniu szkód i niezwłocznym składaniu reklamacji – najlepiej w formie pisemnej, powołując się na przepisy prawa przewozowego.




