Mieszkańców Poznania czeka droższy sezon grzewczy. Choć formalnie nowe stawki za ciepło obowiązują od 5 lutego 2025 roku, do końca czerwca podwyżki były amortyzowane przez rządowy mechanizm ochronny. Od lipca rachunki za ogrzewanie rozliczane są już według pełnej taryfy, zatwierdzonej przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.
Veolia Energia Poznań przypomina, że obecnie stosowana taryfa uwzględnia koszty działalności przedsiębiorstwa – zarówno wytwarzania, jak i przesyłu ciepła. – Każda taryfa podlega szczegółowej weryfikacji przez regulatora i może być zatwierdzona wyłącznie wówczas, gdy przedstawione koszty zostaną uznane za uzasadnione – podkreśla spółka. Zmiana w wysokości rachunków po 1 lipca wynika więc z zakończenia tarczy ochronnej, a nie z kolejnego wniosku taryfowego.
Dla mieszkańców oznacza to jednak realny wzrost wydatków. Cena za energię cieplną wzrosła z 63,29 zł/GJ do 87,38 zł/GJ, czyli o 38 procent. Jak podkreślają poznańskie spółdzielnie mieszkaniowe, to znacząca różnica, szczególnie w perspektywie kolejnego sezonu grzewczego. Już w marcu zarządy spółdzielni apelowały do rządu o utrzymanie wsparcia, wskazując, że od 2022 roku taryfa wzrosła aż o 258 procent – z 33,88 zł/GJ do 87,38 zł/GJ.
Stawki w czynszach za ogrzewanie zostały już podniesione, ale to, jak wysokie będą końcowe dopłaty po sezonie, zależeć będzie od indywidualnego zużycia. Osoby przyzwyczajone do bardzo ciepłych mieszkań muszą liczyć się z dużymi rachunkami.
Przed mieszkańcami Poznania kolejna jesień i zima, które mogą okazać się wyjątkowo kosztowne. Bez rządowych dopłat i przy rosnących taryfach za ciepło, gospodarstwa domowe, szkoły czy instytucje użyteczności publicznej będą zmuszone zmierzyć się z realiami wyższych opłat.




