Po publikacji krytycznego artykułu o Międzynarodowych Targach Poznańskich spółka przedstawiła dane, które mają dowodzić, że Poznań wciąż jest numerem jeden w branży targowej. Rzeczywiście – raporty Polskiej Izby Targowej potwierdzają, że w stolicy Wielkopolski odbywa się najwięcej targów i to tutaj organizowane są wydarzenia o międzynarodowym znaczeniu, jak Meble Polska, Budma czy Motor Show.
Problem polega jednak na tym, że liczby nie opowiadają całej historii. Owszem, MTP chwalą się dodatnim wynikiem EBITDA – 22,5 mln zł w 2022 r., 48,1 mln zł w 2023 r. i 16,1 mln zł w 2024 r. – ale nie da się ukryć, że ostatni rok był znacznie gorszy. To pokazuje, że nawet lider branży nie jest odporny na spadki i rosnące koszty.
Do tego dochodzi kwestia transparentności. Spór o to, czy Komisja Rewizyjna Rady Miasta ma prawo kontrolować spółkę, budzi wątpliwości. MTP tłumaczą, że podlegają jedynie kontroli zadań zleconych przez gminę, a reszta to działalność komercyjna. Formalnie mogą mieć rację, ale wizerunkowo tracą – bo w oczach opinii publicznej unikanie odpowiedzi zawsze wygląda podejrzanie.
Czy więc MTP są liderem? Tak – jeśli patrzymy na liczbę targów i prestiż wydarzeń. Ale jeśli przyjrzymy się kondycji finansowej i zaufaniu społecznemu, obraz staje się mniej jednoznaczny. Lider, który musi się tłumaczyć i bronić swojego wizerunku, wciąż jest liderem – ale już nie takim pewnym siebie jak kiedyś.




