W branży gastronomicznej i hotelarskiej coraz trudniej konkurować wyłącznie menu, pokojem czy atrakcyjną lokalizacją. Klienci szukają powodów, żeby przyjechać w konkretne miejsce. Art Folwark nad Jeziorem Wojnowskim, kilkadziesiąt minut od Poznania, rozwija właśnie taki model – łącząc gastronomię, hotel, sztukę i wydarzenia. Jesienią miejsce uruchamia kolejną serię wydarzeń, które mają przyciągać gości także poza sezonem wakacyjnym.
W biznesie związanym z gastronomią i hotelarstwem lokalizacja wciąż ma znaczenie, ale coraz częściej nie jest już wystarczającym argumentem. Sama restauracja musi konkurować z setkami innych lokali, a hotel z kolejnymi obiektami oferującymi weekendowy pobyt.
Dlatego właściciele miejsc położonych poza dużymi miastami szukają sposobów, żeby stworzyć powód do przyjazdu.
Taki kierunek rozwija Art Folwark nad Jeziorem Wojnowskim. Zamiast ograniczać działalność do restauracji, hotelu czy organizacji wesel, miejsce buduje ofertę wokół wydarzeń i doświadczeń.
To model szczególnie interesujący z perspektywy biznesowej, bo pozwala wykorzystywać tę samą przestrzeń na wiele różnych sposobów i docierać do różnych grup klientów.
Nie tylko wesele
Art Folwark kojarzy się między innymi z organizacją wesel, przyjęć i wydarzeń firmowych. To jednak tylko jedna część działalności.
Na terenie kompleksu znajdują się przestrzenie eventowe, restauracje, hotel, galeria, taras nad jeziorem i duży teren umożliwiający organizację wydarzeń o różnej skali.
Latem naturalnym magnesem jest jezioro. Jesienią trzeba znaleźć inny powód, żeby pokonać kilkadziesiąt kilometrów od Poznania.
I właśnie tutaj zaczyna się ciekawsza część tego biznesowego pomysłu.
Zamiast próbować przedłużać lato, Art Folwark zmienia ofertę wraz z porą roku. Jesienią na pierwszy plan wychodzą wydarzenia związane z gastronomią, sztuką i spotkaniami.
Jak sprawić, żeby klient przyjechał specjalnie na wydarzenie?
Jednym z przykładów będzie Interaktywny Dzień Ślubny.
Tradycyjne targi ślubne opierają się najczęściej na formule wielu stoisk, katalogów i krótkich rozmów z usługodawcami. Art Folwork chce podejść do tego inaczej.
Zamiast pokazywać wyłącznie poszczególne usługi, organizatorzy chcą stworzyć parom możliwość zobaczenia całego doświadczenia w konkretnej przestrzeni.
Przyszli nowożeńcy będą mogli poznać wykonawców, zobaczyć przygotowaną przestrzeń, porozmawiać i sprawdzić, jak mogłoby wyglądać ich własne przyjęcie.
Z biznesowego punktu widzenia jest to interesująca zmiana: sprzedawana jest nie tylko usługa organizacji wesela, ale wizja tego, jak klient może spędzić swój najważniejszy dzień.
To ważne szczególnie w branży, w której decyzja zakupowa często zaczyna się od emocji.
Gastronomia jako wydarzenie
Podobny mechanizm ma działać w przypadku jesiennych kolacji degustacyjnych.
Nie są one pomyślane jako kolejna pozycja w ofercie restauracji. Każde wydarzenie ma mieć własny temat i historię, a menu jest tylko jednym z elementów całości.
Kuchnia łączy się z doborem win, muzyką, światłem i scenografią. W efekcie powstaje wydarzenie, którego nie da się łatwo porównać ze standardową wizytą w restauracji.
To również sposób na stworzenie produktu, który jest ograniczony w czasie. Każda kolacja odbywa się tylko podczas jednego wieczoru, co dodatkowo buduje jej wyjątkowość.
Dla biznesu gastronomicznego może to być sposób na zwiększenie atrakcyjności oferty bez konieczności ciągłego konkurowania ceną.
Klient nie kupuje wtedy wyłącznie kolacji. Kupuje wieczór, historię i doświadczenie.
Kolejny produkt: warsztaty
Art Folwork rozwija również warsztaty kulinarne.
Tutaj model jest jeszcze prostszy: zamiast wyłącznie konsumować, uczestnik staje się częścią wydarzenia. Gotuje, poznaje nowe techniki, próbuje przygotowanych potraw i spędza czas przy wspólnym stole.
Dzięki temu przestrzeń restauracyjna może pełnić kolejną funkcję i generować przychody także poza standardowymi godzinami pracy.
Co istotne, warsztaty nie wymagają od uczestników profesjonalnych umiejętności. Mają być przede wszystkim okazją do wspólnego spędzenia czasu.
To otwiera możliwość kierowania oferty nie tylko do pasjonatów gotowania, ale również do grup znajomych, rodzin czy firm szukających mniej formalnej formy integracji.
Hotel jako część większego doświadczenia
Podobną filozofię widać w części hotelowej.
Artful Park to kameralny hotel nad jeziorem, który może być bazą zarówno dla osób uczestniczących w wydarzeniach, jak i gości przyjeżdżających po prostu na odpoczynek.
Jednym z wyróżników są pokoje poświęcone poszczególnym artystom. Każdy z nich staje się niewielką, prywatną wystawą.
W ten sposób nocleg przestaje być wyłącznie usługą hotelową. Staje się kolejnym elementem całego doświadczenia.
Podobną funkcję pełnią galeria i stara stajnia, w której sztuka spotyka się z surową architekturą miejsca. Jedną z charakterystycznych przestrzeni jest również sala z instalacją artystyczną Jesusa Rafaela Soto.
Jeden obiekt, wiele źródeł przychodu
Z perspektywy przedsiębiorcy model Art Folwork jest interesujący przede wszystkim dlatego, że jedna lokalizacja może obsługiwać wiele różnych potrzeb.
Wesela i przyjęcia generują działalność eventową. Restauracja pracuje na co dzień. Hotel pozwala zatrzymać gości na dłużej. Warsztaty i kolacje tworzą dodatkowe produkty. Wydarzenia artystyczne przyciągają kolejne grupy odbiorców.
Do tego dochodzą spotkania firmowe i możliwość organizacji wydarzeń otwartych.
To strategia dywersyfikacji, która może być szczególnie ważna w biznesie sezonowym.
Latem można korzystać z potencjału jeziora i przestrzeni zewnętrznych. Jesienią i zimą większego znaczenia nabierają wydarzenia organizowane we wnętrzach.
Nie trzeba czekać do następnego lata
Właśnie dlatego koniec wakacji nie musi oznaczać końca sezonu.
Dla miejsc położonych poza Poznaniem największym wyzwaniem może być przekonanie klienta, że warto specjalnie wsiąść do samochodu i pojechać kilkadziesiąt minut poza miasto.
Najskuteczniejszą odpowiedzią nie zawsze będzie niższa cena.
Może nią być konkretny powód do przyjazdu.
Kolacja, która odbywa się tylko raz. Warsztaty, na które można przyjechać z przyjaciółmi. Interaktywny dzień dla osób planujących wesele. Weekend w hotelu połączony ze sztuką. Spotkanie firmowe w otoczeniu natury.
Właśnie z takich pojedynczych powodów można zbudować całoroczny biznes.
Art Folwark chce być miejscem, a nie jedną usługą
To chyba najważniejsza zmiana w sposobie myślenia o tego typu obiektach.
Art Folwark nie chce być wyłącznie restauracją, hotelem, miejscem weselnym czy galerią. Łączy te funkcje i próbuje sprawić, żeby każda z nich wzmacniała pozostałe.
Gość może przyjechać na kolację i zostać na noc. Para może pojawić się na wydarzeniu ślubnym i wrócić później na własne wesele. Firma może zorganizować spotkanie, a uczestnicy mogą później odwiedzić miejsce prywatnie.
W ten sposób pojedyncza wizyta może stać się początkiem kolejnej.
Jesień pokaże, czy taki model sprawdzi się również poza wakacyjnym sezonem. Jedno jest jednak pewne: dla obiektów położonych w atrakcyjnych lokalizacjach, ale poza dużymi miastami, przyszłość może należeć nie do tych, które mają po prostu najładniejszy hotel czy najlepszą restaurację, lecz do tych, które potrafią stworzyć doświadczenie, dla którego klient chce przyjechać specjalnie.






















