Przy Piekarach 13b miało być 56 mikrokawalerek. 19 sierpnia Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego powiedział: nie. Lokale trzeba połączyć. Zostaje 22 mieszkania.
Inwestycja huczy od 2023 r. PINB wstrzymał roboty. Inwestor odwoływał się: „tu już było 56 lokali, stare budynki nie muszą mieć po 25 metrów”. WINB najpierw uchylił decyzję — za mało twardych dowodów.
Potem w aktach urbanistyki wyjechał dokument z 2011 r. W kamienicy figurowały 22 lokale. Nie 56. PINB nazwał to samowolą. Jesienią poleciał nakaz: wrócić do stanu sprzed podziału.
Inwestor znów się odwołał. 19 sierpnia WINB stanął po stronie powiatu.
I tu zaczyna się problem biznesowy. Większość kawalerek ma już właścicieli. Kredyty, akty, metry na papierze. Wspólnota może iść do WSA, potem do NSA. Inwestor zapowiada, że pójdzie. Mówi o pozwoleniach i dobrej wierze.
Nadzór ma inną narrację: to ma być nauczką dla kolejnych, którzy tną kamienice na pudełka. Na Piekarach pudełka już sprzedano. Teraz sąd ma powiedzieć, czy zostaną.








