Niepokojące relacje o warunkach pracy, odejściach pracowników i zachowaniach mogących mieć charakter mobbingowy — takie informacje, według radnego Łukasza Grabowskiego, docierają do niego w sprawie muzeum w Szreniawie. Samorządowiec skierował do marszałka województwa zapytanie, w którym domaga się wyjaśnień. Wraca również do kwestii ewentualnego odwołania dyrektora placówki.
Sprawa dotyczy Muzeum Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie. Radny województwa wielkopolskiego opisuje w swoim piśmie sygnały dotyczące atmosfery w instytucji oraz sposobu traktowania zatrudnionych. Jak zaznacza, niepokój budzi zarówno charakter tych informacji, jak i ich powtarzalność.
„Zarzuty te dotyczą m.in. atmosfery i warunków pracy, możliwych przypadków zachowań o charakterze mobbingowym, a także odejść i rezygnacji z pracy kolejnych pracowników” — pisze Łukasz Grabowski.
Treść zapytania nie przesądza, że w muzeum doszło do mobbingu. Radny przywołuje docierające do niego relacje i oczekuje ustalenia, co wiedzą o nich władze województwa oraz czy podjęły działania wyjaśniające.
Jednym z kluczowych wątków są zmiany kadrowe. Grabowski chce poznać liczbę osób, które odeszły z muzeum lub złożyły wypowiedzenia w 2025 i 2026 roku. Prosi o rozdzielenie danych na poszczególne lata oraz — jeśli jest to możliwe — wskazanie przyczyn zakończenia zatrudnienia.
W samym piśmie nie podano liczby odejść. Dopiero odpowiedź pozwoli ocenić ich skalę i ustalić, jakie okoliczności im towarzyszyły.
Radny pyta również, czy do marszałka lub zarządu województwa trafiały skargi na sposób zarządzania placówką i warunki pracy. Oczekuje informacji o liczbie zgłoszeń oraz sposobie ich rozpatrzenia. Osobno chce wiedzieć, czy prowadzono kontrole, analizy albo inne czynności wyjaśniające, a jeśli tak — kiedy i z jakim wynikiem.
Szczególną uwagę zwraca część zapytania dotycząca dyrektora muzeum. Grabowski przypomina, że podczas posiedzeń komisji przed wakacjami marszałek miał deklarować wystąpienie o opinię w sprawie ewentualnego odwołania szefa instytucji.
Teraz radny oczekuje konkretnych dat i ustaleń. Pyta, czy o taką opinię rzeczywiście wystąpiono, do kogo skierowano wniosek i czy nadeszła odpowiedź. Chce również poznać jej najważniejsze wnioski oraz dowiedzieć się, czy zarząd województwa podjął lub zamierza podjąć na tej podstawie dalsze działania.
Z przytoczonej w piśmie deklaracji nie wynika, że decyzja o odwołaniu dyrektora zapadła. Zapytanie ma wyjaśnić, czy zapowiadana procedura została uruchomiona i na jakim znajduje się etapie.
Grabowski domaga się także informacji o działaniach, które miałyby zapewnić pracownikom bezpieczne i właściwe warunki pracy. Podkreśla, że znaczenie muzeum dla Wielkopolski powinno iść w parze z rzetelnym wyjaśnianiem sygnałów płynących z instytucji.
Udostępniony dokument zawiera pytania radnego, ale nie obejmuje odpowiedzi marszałka ani stanowiska dyrekcji muzeum. Na tej podstawie nie można więc rozstrzygnąć zasadności zgłaszanych zarzutów. Otwarte pozostają zarówno pytania o sytuację pracowników, jak i o to, jak zareagowały na te sygnały władze województwa.






